Wpisy z okresu: 10.2012

Tematem mojego dzisiejszego wpisu nie będzie Władca Cieni. Niemniej jednak temat będzie dotyczył The Sims 2. Jakiś czas temu, dokładnie gdy zaczynało się lato, postanowiłam wcielić w życie jeden z pisanych niegdyś na kolanie scenariuszy. Tak, mi drodzy! Pracuję od czasu do czasu nad drugim serialem. Z reszta, chyba już kiedyś o tym wspominałam… Uspokoję, że praca nad WC nadal wre, gdy tylko mam wolniejsze wieczory. Bez obawy :)

Prawda jest taka, że NIE zawsze włączając Simsy mam ochotę na skrupulatne przygotowanie scenerii, ujęć itp. Czasem chcę się po prostu dobrze zabawić :) Projekt SIERRA miał być alternatywą do WC – prostą, ładną wizualnie i nic ponadto.

Jednak…

Wyszło jak zwykle. Nie mam talentu do tworzenia oper mydlanych i stworzyłam film całkiem ciężki, któremu nie brakuje poszczególnych psychoanaliz bohaterów, jak i turpistycznych scen i obrzydliwych dialogów.

Przyjaciółka, z którą obie dzielimy pasję filmoznawstwa stwierdziła : „O żesz k….a! „Wstyd”w wersji simowej! Ale chyba nie zamierzasz tego puścić na YT??!!”. Fakt, nagrywałam sceny, których w necie nie pokażę – fani przyzwyczajeni do „grzecznego” Władcy Cieni chyba by mnie ukrzyżowali :D Nie, samobójczynią nie jestem.

W grunice rzeczy, Projekt SIERRA posiada coś ze „Wstydu” Steve’a McQueena. Niemniej jednak po seansie tegoż filmu miałam pewien niedosyt. Nie wiem, czemu niektórzy krytycy uważają t.ą produkcję za kontrowersyjną, tym bardziej pornograficzną o_O.   Jakby to Fargoth powiedział „Pewnie nigdy w ręku cycka nie mieli!”

Jak macie powyżej 18 lat, to możecie „Wstyd” obejrzeć… Ale jak mówię, szału ni ma.

Powracając do tematu dzisiejszej notki, Projekt SIERRA jest tytułem bardzo roboczym. Jednak tak już pozostanie, gdyż zdążyłam już utrwalić go w czołówce serialu (na muzykę pod czołówkę wybrałam utwór Kings of Leon „Sex on Fire”. Jeśli jeszcze nie znacie, to bardzo polecam, świetny rockowy kawałek, aczkolwiek teledysk wymyślili trochę z dupy, nie podoba mi się).

Projekt SIERRA składa się z 8 odcinków po 30 minut. 4 z nich są już ukończone. Bohaterów można podzielić na dwie kategorie, nastolatków i dorosłych. Obie te grupy nie są jakoś specjalnie rozróżnione, niemniej jednak ich problemy bardzo się od siebie różnią. Z początku planowałam proste, całkiem płytkie postaci, ale nie udało mi się. Większość z nich uzyskało skomplikowaną osobowość :)

Jako że przez większość życia siedziałam w subkulturach takich jak metal, grunge czy punk goth, takie też grupki możemy spotkać w Projekt SIERRA. Wyjątkiem jest kilka postaci, np. niejaki Tomek Skalski to  hiphopowiec.

W tym serialu taboo i wszelkie owoce zakazane stają się tematami tak normalnymi, jak cena warzyw w osiedlowym warzywniaku. Sex, dragi, rock n’roll, zdrady, alkohol, choroby psychiczne, mobbing i różne nietypowe profesje i inne nałogi to chleb codzienny bohaterów.

Na koniec daję kilka screenów, oczywiście takich które nie zrobią zbyt wielkiego halo na moim blogu. I dodam (ale zapewne to już wiecie), że serial NIE pojawi sie w necie. Bahahaha :D

P.S. Władca Cieni wre… wrrrr…. wrrrr….


  • RSS